• Wpisów:5
  • Średnio co: 244 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:38
  • Licznik odwiedzin:3 662 / 1466 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hejka moje smerfy!<3
Co tam u Was? Cieszycie się, że od dwutygodniowej przerwy dzieli nas jedynie pięć dni? Ja już nie mogę się doczekać piątku haha
Nie mogę doczekać się, kiedy w moim ślicznym Legionowie nareszcie spadnie śnieg, bo na razie nie czuję ani troszeczkę tego klimatu coraz szybciej nadchodzących świąt Jednak mam nadzieję, że już niedługo obudzę się, wyjrzę przez okno i zobaczę ten niesamowity biały puch!
No, a Wy już jakoś przygotowujecie się do świąt? Napisaliście już może list do Świętego Mikołaja, a może zabraliście się za dekorowanie choinki oraz mieszkania? Opiszcie mi wszystko w komentarzach♥

Teraz nadszedł czas na...małe poleconko
Nasza ukochana Klaudia nareszcie powróciła na pingera! <3 Jeśli jeszcze jej nie odwiedziliście, to serdecznie zapraszam Was na jej nowego bloga ---> http://mymysteriouslife.pinger.pl/
Tym razem będzie opowiadać nam o swoim codziennym życiu Mam nadzieję, że ciepło ją przywitacie

No dobrze, dobrze..Już nie będę Was tak zamęczać i przejdę do sedna tego wpisu
Jak widzicie po tytule, chodzi mi o pierwszy rozdział. Ale gdzie, przecież tu nic nie ma, prawda? Otóż na blogspocie pojawiła się już pierwsza część moich opowiadań! <3
Jak na razie jedyna Iwonka mi go skomentowała, za co jestem jej bardzo wdzięczna♥ Czytanie komentarzy od Was, jest naprawdę czystą przyjemnością! <3
Także jeżeli jesteście ciekawi, to zapraszam Was tutaj ---> http://hagomicamino.blogspot.com/2014/12/ludzie-nie-maja-odwagi-gdy-jej-nabiora.html#comment-form

Z góry bardzo dziękuję, mam nadzieję, że wyrazicie swoją opinię kochani♥

Na dzisiaj to już wszystko, postanowiłam, że będę tu wchodzić codziennie, by nie stracić z Wami kontaktu, a od czasu do czasu będę dodawać wpisy dot. mojego blogspota


Trzymajcie się cieplutko, pozdrawiam))
N♥ti
  • awatar Fans de Violetta ♥: Już nie mogę wytrzymać w tej szkole >.< U mnie śniegu też nie ma ale jak ty mam nadzieję że wkrótce spanie <3 \ Napewno wpadnę ♥
  • awatar Marlena & Sandra: SUPER :) Zapraszam na mój konkurs :)
  • awatar ~ Violetta Live ~: U nas był tydzień temu w środę,ale tylko jeden dzień.:( Wpadnę.:* Masz piękny blog!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Wutajcie misiaczki
Bardzo przepraszam Was za tą trzydniową nieobecność, lecz jak zapewne wiecie - miałam próbne testy gimnazjalne
Szczerze? Chyba lepiej poszły mi te, które pisaliśmy 1,5h, niż te na ABCD hahah I muszę przyznać, że matematyka była dosyć prosta
A Wy jesteście z siebie zadowoleni? A może jesteście tego samego zdania co ja? Napiszcie mi w komentarzu

Teraz przechodzę do sedna posta.
Jak widzicie po tytule - chcę poinformować Was o czymś związanym z dość popularną stroną, czyli blogspotem.
Może się domyślacie, a może nie. Teraz rozwieję Wasze wątpliwości.
Wczoraj postanowiłam zacząć blogować na wyżej wymienionej stronie. Dlaczego? W sumie to sama nie wiem, może zachęcił mnie fakt, iż wszystko jest tam o wiele prostsze. Jeszcze nigdy nie słyszałam, by blog na blogspocie się zacinał, lub by były problemy z założeniem konta.
Na razie nie jestem jeszcze niczego pewna, ale zastanawiam się, by na stałe przenieść się na ową stronkę...Bardzo Was przepraszam, ale czuję się tam trochę lepiej...Nie myślcie sobie, że Was już nie lubię, broń Boże! Po prostu myślę, że tam mój blog zyska większy..rozgłos. Wiecie, że pisanie opowiadań to moja pasja i chcę się dzielić nią z jak największą liczną osób A na pingerze jest to mniej możliwe...Od wczoraj mam już 100 odwiedzin, w tym odwiedziły mnie osoby z Rosji i Stanów Zjednoczonych. Wprawdzie nie mam jeszcze żadnych komentarzy, ale dopiero zaczęłam i ludzie muszą mnie trochę lepiej poznać, a co ważniejsze - muszę się wypromować.
Tak, więc jeśli moglibyście zajrzeć, to byłabym Wam naprawdę wdzięczna.
I proszę o zostawienie komka z jakąś opinią, nawet z anonimka..Tylko podpiszcie się, żebym wiedziała, że to Wy ♥
Tutaj macie link - http://hagomicamino.blogspot.com/

Dzisiaj nie dodam rozdziału, szcerze mówiąc nie wiem kiedy się on pojawi. Na razie skupiam się na nauce i rozmyślaniu...O blogposcie na stałe



Z góry dziękuję Wam za pomoc, liczę na Wasze wsparcie misie <3 Mimo wszystko nie zapominajcie, że ja zawsze będę przy Was <3 Nawet, jeśli zdecyduję się na blogspota...To zostawię tego bloga, by móc utrzymywać z Wami kontakt, KC Was ♥♥♥

N♥ti
  • awatar Soy Luna <3: SUPER BLOG ZAPRASZAM NA MÓJ
  • awatar "És él amor lo qué arranco": Natalka no proszę zostań :( wiem, że pinger czasami jest do dupy, ale zawsze możesz na blgospocie założyć odpowiednik na pingerze i naprawdę to będzie najlepsze wyjście... próbowałam na blogspocie i tam jest naprawdę trudno o komy, ale jak uważasz... oczywiście pokomentuje ci tam z Oliwii Dominguez, ale pozostań na pingerku <3
  • awatar Gość: mnie testy czekają dopiero za rok :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
No hejka <3
Niestety nie udało mi się wczoraj dodać tego rozdziału..Siostra do mnie przyjechała i chciałam spędzić z nią troszkę czasu Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie <3

---------------------------------------------------------------------------------------------

- Violu...Skończyło się mleko i trzeba kupić pieluszki! - krzyczała Włoszka, będąc w kuchni
- Naprawdę? Przecież dopiero co robiłam zakupy. - odparłam wchodząc do pomieszczenia z siostrzyczką na rękach
- No popatrz, tyle je ta nasza mała chudzinka. - uśmiechnęła się i pogłaskała Naty po główce
- W sumie masz rację, jest wiecznie głodna. - zaczęłam się śmiać i przekazałam siostrę przyjaciółce - Trzeba będzie kupić też jakieś zupki.... - dodałam otwierając lodówkę, lecz czarnowłosa mi przerwała
- I jedzenie dla nas. Niestety Natalia nie jest tu jedyną osobą, która stale jest głodna.
- Yhym..- przytaknęłam i poszłam po torebkę - Fran, zostało mi mało pieniędzy. - powiedziałam przeglądając portfel, w ciągu tygodnia wydaję na siostrzyczkę ogromne sumy
- A starczy Ci na te zakupy? Jeśli nie, to ja zapłacę, przecież też tu mieszkam. - szczerze się uśmiechnęła
- Powinno starczyć, nie martw się. Ale jutro musimy iść do banku.
- Tak, tak..Ja też wypłacę pieniądze. A teraz weź Naty, ja pójdę po torebkę i wózek. - podała mi siostrę i wykonała czynności, o których wspomniała
Po pięciu minutach wyszłyśmy z domu i ruszyłyśmy do pobliskiego marketu. Oczywiście nie obyło się bez miliona spojrzeń na dwie gówniary z dzieckiem...Już nie raz zaczepiały nas kobiety i babcie, pytając ile mamy lat, czyje jest te dziecko i bla, bla, bla...Staram się zawsze zachować pokorę i nie palnąć czegoś głupiego, choć czasami trudno powstrzymać mi się od śmiechu. Kiedyś, jakiś mężczyzna spytał, czy ja i Francesca jesteśmy ze sobą! Naprawdę ludzka głupota zaczyna mnie przerażać. Zawsze, z każdym pytaniem zastanawia mnie to, jak bardzo obchodzi innych cudze życie. Przecież to mój problem, nie proszę nikogo o zbędne rady i marnowanie czasu...
- O czym tak myślisz? - spytała Fran, sprowadzając mnie na ziemię
- O niczym ważnym. - uśmiechnęłam się, w tym samym momencie wpadł na mnie jakiś brunet - Uważaj jak chodzisz idioto! - krzyknęłam zła, chłopak nie miał nawet zamiaru mnie przeprosić
- Ja mam uważać? To chyba nie moja wina, że chodzisz z głową w chmurach! - odkrzyczał i złapał mnie za nadgarstek, równocześnie przybliżając mnie do siebie - A na przyszłość uważaj na słowa, bo możesz ich gorzko pożałować malutka. - dziarsko się uśmiechnął, puścił mnie i odszedł pewnym krokiem
- Violka, co Ty wyrabiasz? Czy Ty w ogóle wiesz, kto to jest? - pytała przestraszona Włoszka
- A skąd mam wiedzieć? Jakiś niewychowany głupek! - odparłam obojętnie i ruszyłam przed siebie
- To Diego Hernandez. - zatrzymała mnie - To o nim ciągle gadają w telewizji. Napada na banki, porywa ludzi, handluje narkotykami! Może Ci teraz zrobić krzywdę. - zmartwiła się i złapała za głowę
- Przestań Fran! Niepotrzebnie panikujesz! Nawet nie zna mojego imienia, nie wie kim jestem, gdzie mieszkam...Nic mi nie grozi. - próbowałam uspokoić przyjaciółkę
- Nie wiesz do czego jest zdolny. Musimy teraz na siebie uważać, a zwłaszcza Ty! Nie będziesz wychodzić z domu, jasne?
- Nie przesadzaj! Mówię Ci, że jestem bezpieczna. Daj już spokój i chodź to tego sklepu, bo nawet na wieczór do niego nie zajdziemy. - wzięłam od niej wózek i poszłam jako pierwsza
Po godzinnych zakupach wróciłyśmy do domu. Szczerze? Delikatnie przejęłam się tym co mówiła Fran..Ten chłopak był naprawdę dziwny, taki zarozumiały i pewny siebie. Jakby myślał, że może zrobić wszystko. Wtedy, gdy złapał mnie za nadgarstek, lekko się przestraszyłam. I to, co mi wtedy powiedział..."Uważaj na słowa malutka."...To brzmiało jak groźba...
- Naty już śpi. - z rozmyśleń wyrwał mnie głos Włoszki, która weszła do mojego pokoju
- Dobrze, dziękuję. - wymusiłam uśmiech
- Wszystko okej? Jesteś na mnie zła? Przepraszam, ale ja bardzo się martwię, wiele słyszałam na jego temat, jest nieobliczalny! - usiadła obok mnie na łóżku
- Nie Fran, nie jestem zła. Po prostu się nim nie przejmuję. Nie jestem jedyną dziewczyną w Buenos Aires, szybko o mnie zapomni. - pogłaskałam ją po ramieniu, bo zauważyłam, że znów się niepokoi
- Na pewno? A jeśli mam rację? Może lepiej zostań jutro w domu, a ja wypłacę nam pieniądze. - nie dawała za wygraną, cała Fran
- Ehh..Gdzie się podziała ta pełna optymizmu i nastawiona pozytywnie do życia Francesca?
- Poszła z Diego. - zmarszczyła brwi, po czym zaczęłyśmy się śmiać
- Idź już spać, bo zaczynasz majaczyć. I lepiej się wyśpij, bo jutro rano trzeba iść do banku.
- Ale Ty zostajesz...
- Nie ma mowy, dobranoc. - uśmiechnęłam się i schowałam pod kołdrę, by w końcu przestała gadać
- Ohh...Dobranoc. - odpowiedziała i wyszła z pokoju
Rano obudził mnie dźwięk telefonu. Przeciągnęłam się, przetarłam oczy i spojrzałam na wyświetlacz. Dostałam smsa od nieznanego numeru. Szybko odblokowałam komórkę i przeczytałam treść wiadomości.
- "Dzień dobry malutka. Jak się spało? Chyba Cię trochę wczoraj wystraszyłem?"
Nie, nie...To nie może być prawda, czy ja jeszcze śpię? Skąd ten palant wziął mój numer!? Fran miała rację, ostrzegała mnie! Jaka ja jestem głupia, dlaczego zaczęłam wczoraj krzyczeć? Przecież to normalne, że ludzie się zamyślają i na siebie wpadają.
- Puk, puk Violu. - usłyszałam stukanie o drzwi
- Wejdź..Wejdź Fran. - odpowiedziałam chowając telefon i wymuszając uśmiech
- Jeszcze nie jesteś gotowa? Miałyśmy iść rano do banku. - powiedziała sadzając Natalię na łóżku
- Daj mi dwadzieścia minut, po prostu zaspałam. - odparłam i ucałowałam siostrzyczkę
- Dobrze, ja w tym czasie podgrzeję Ci naleśniki. - uśmiechnęła się i wyszła z pokoju
Okej Violka, weź się w garść, to tylko sms...Nic więcej, Diego już nie zrobi, on chce mnie yulko nastraszyc. Nie ma prawa mnie prześladować, na pewno wkrótce ta sprawa ucichnie...
Po namyśle wstałam z łóżka i podeszłam do szafy. Wyjęłam z niej niebieski sweterek i białe rurki, a do tego moje ulubione, szare koturny. Wzięłam wszystkie ubrania do ręki i poszłam do łazienki. Po dziesięciu minutach byłam gotowa i zeszłam na dół.
- Nareszcie jesteś. - uśmiechnęła się przyjaciółka - Zjedz śniadanie i idziemy.
- Nie jestem głodna, chodźmy od razu. - wsadziłam Naty do wózka i wyszłyśmy do banku
Całą drogę myślałam o smsie, który wysłał mi Diego. Jakoś nie mogłam przestać sie martwić. Te wszystkie napady, porwania, nartkotyki, o których mówiła mi Fran..Nie dawały mi spokoju. Cały czas miałam przed oczami wczorajsze wydarzenie. Widziałam bruneta, który po chwili znikał...
- Co jest Violu? Wyglądasz na zmartwioną, w ogóle się nie odzywasz. - spytała Fran, kiedy weszłśmy do banku
- Nic mi nie jest. Nie wyspałam się i trochę boli mnie głowa, to wszystko.
- Na pewno? Wiesz, że zawsze możesz powiedzieć mi, kiedy masz problem.
- Wiem, dziękuję. - przytuliłam ją i w tym samym momencie usłyszałam huk
Natychmiast oderwałam się od przyjaciółki i spojrzałam za siebie. Niemożliwe...To Diego...Diego właśnie napada na bank...Wyglądał tak..okropnie. Trzymał w ręku pistolet i głupio się uśmiechał. Bałam się, że zaraz zacznie nas wszystkich zabijać...W końcu dla niego to codzienność.
- Wszyscy na ziemie! - po chwili ciszy zaczął krzyczeć i zbliżać się do okienek - Zamknijcie się i udawajcie, że nic się nie dzieje. - znowu głupio się uśmiechnął i zbliżył pistolet do jednej z ekspedientek - Pakuj tu wszystkie pieniądze! - podał jej duży worek
- Fran...Gdzie...Gdzie jest wózek? - spytałam zaniepokojona, kiedy zauważyłam, że nie ma przy mnie mojej siostrzyczki
- O nie...Pewnie ktoś go popchnął. - szepnęła i zaczęła się rozglądać - Spójrz! Tam jest. - wskazała na drugi koniec pomieszczenia
- Pójdę po niego i przyprowadzę Naty. - cicho wstałam i zaczęłam powoli iść w stronę wózka
Byłam przerażona, jeszcze nigdy w życiu się tak nie bałam! W myślach błagałam, by tylko Diego się teraz nie odwrócił.
- Już dobrze kochanie. - szepnęłam i przytuliłam siostrę, kiedy dotarłam na miejsce
- Nie rozumiesz polecenia "Wszyscy na ziemie"? - spytał jeden z przyjaciół Diego, łapiąc mnie za rękę - Wiesz co? Może lepiej ja ją wezmę. - szybko zabrał ode mnie Naty
- Zostaw ją! - krzyknęłam z łzami w oczach, to sprawiło, że Diego natychmiast na mnie spojrzał
- Pakuj to szybciej. - powiedział do kobiety i zaczął iść w moją stronę - No proszę, znów się spotykamy. - zaczął sie śmiać i wziął moją zapłakaną siostrzyczkę na ręce - To Twoja...Córka? - spytał przypatrując się dziecku
- Nie...To...To moja siostra. - odpowiedziałam przestraszona
- A może tak...Zabiorę ją na małe wakacje? - uśmiechnął się i skierował w stronę wyjścia
- Nie, nie! Oddaj mi ją! Diego, oddaj mi moją siostrę! - krzyczałam cały czas płacząc, lecz byłam bezsilna
- Jeżeli ktokolwiek poinformuje policję o tym napadzie, to dziecko zginie. - Diego po raz ostatni krzyknął do ludzi, po czym po prostu zniknął
- Viola! - po chwili usłyszałam głos przyjaciółki
- On...On mi jej nie odda! On ją zabije Fran, zabije Naty! - mówiłam cały czas płacząc, wiedziałam, że nic nie mogę zrobić
- Nie zabije, nic jej nie zrobi...Jeszcze ja zobaczysz..Całą i zdrową.



---------------------------------------------------------------------------------------------

Wiecie co? Na początku podobał mi się ten rozdział...A teraz, po przeczytaniu go kilka razy, stwierdzam, że jest do dupy! Ehh...
Bardzo Was przepraszam...To pierwsze opowiadanie, a ja już je zepsułam Liczę jednak na to, że Was ono nie zniechęci i osobiście obiecuję, że kolejne napiszę najlepiej jak potrafię!!

Jeszcze mam dwie sprawy...
Jak widzicie postanowiłam pisać tytuły po polsku, głównie ze względu na Was hah I ogólnie zdałam sobie sprawę, że tak będzie lepiej i będziecie wiedzieli o co chodzi od razu, a nie przez tłumacza

Drugą sprawą jest kopiarstwo, o którym wspominałam wczoraj...Zdecydowałam, że będę podpisywać tylko avki, bo to one są jednak najważniejsze i zależy mi na tym, by nikt nie miał takich samych...A jeśli chodzi o zdjęcia do wpisu...To jedynie mogę poprosić Was o to, byście ich nie kopiowali...Ja naprawdę długo ich szukam i jest mi przykro, kiedy wchodzę na inne blogi i je widzę ;/

Dzisiaj bardzo się rozpisałam, więc nie dodam pytań, ale ma do Was prośbę - Zastanówcie się i napiszcie w komentarzu, kto pomoże Violi w odnalezieniu Diego i siostrzyczki, okej? To takie pytanko na dzisiaj

Pozdrawiam, trzymajcie się cieplutko <3
N♥ti
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Dzieńdoberek miśki <3
Jak tam mijają Wam dzisiejsze Mikołajki? Dostaliście już prezenty? Mnie mamusia obdarzyła śliczną bransoletką i słodyczami hah *,*
Tak w ogóle to postanowiłam, że tytuły postów będą po hiszpańsku, może być? Tylko zastanawiam się jeszcze, czy tytuły rozdziałów też tłumaczyć na ten język, bo może nie będziecie ich rozumieli...No cóż, to Wy o tym zadecydujcie, piszcie w komkach, czy ten pomysł Wam odpowiada

Teraz przejdę do sedna, czyli jak się domyślacie - opisu najważniejszych bohaterów, oraz do prologu

♥♥Descripción del personaje♥♥

Violetta Castillo [19 l.] - pewna siebie i bardzo utalentowana Argentynka. Strata rodziców nauczyła ją, że musi szybko dorosnąć i stać się odpowiedzialną, by móc zaopiekować się swoją sześciomiesięczną siostrą Naty. Na szczęście majątek, który odziedziczyła po rodzicach-biznesmenach bardzo jej w tym pomaga. Dziewczyna stara się jak może, jednak spotkanie nieodpowiedniej osoby zamieni jej życie w koszmar.
"Ludzie nie mają odwagi, a gdy jej nabiorą, często jest już za późno..."



Diego Hernandez [23 l.] - należy do miejscowego gangu. Utrzymuje się jedynie dzięki napadom na bank, handlem narkotykami oraz porwaniom biznesmenów lub ich dzieci. Hiszpan zmienił tryb życia, po tym kiedy na jego oczach pijany ojciec uśmiercił matkę i siostrę. Diego poprzysiągł sobie zemstę, pragnie, by ludzie cierpieli tak, jak on.
"Pamiętaj, że ludzie, którzy wydają się bez serca, kiedyś kochali zbyt mocno."



Francesca Cauviglia [19 l.] - najlepsza przyjaciółka Violetty. Jest bardzo ambitna i optymistyczna, stara się zawsze myśleć pozytywnie. Odkąd jej przyjaciółka straciła rodziców, Włoszka jest dla niej jak siostra. Dziewczyny zamieszkały razem i bardzo sobie pomagają. Z czasem będzie musiała podjąć decyzję, od której będzie zależało życie jej przyjaciółki.
"Przyszłość zależy od tego co robimy w teraźniejszości."



Alex Lauretta [22 l.] - również należy do gangu. Całe swoje dzieciństwo spędził w domu dziecka. Mimo długoletniej przyjaźni z Diego, Francuz chce go tylko wykorzystać, zależy mu jedynie na pieniądzach. Kiedy pozna Violettę, nie będzie chciał jej krzywdzić, lecz jej pomóc.
"W życiu zawsze masz dwa wyjścia. Albo walczyć o swoje, albo patrzeć jak przestaje być Twoje..."


Oprócz nich będą się pojawiać inni bohaterowie, których doskonale znacie z serialu "Violetta"


♥♥Prólogo♥♥

Rozpacz...Cierpienie...Strata...Śmierć...
Kiedy pół rok temu moi rodzice zginęli w wypadku samolotowym, miałam ochotę zamknąć się w pokoju i już nigdy z niego nie wychodzić...Jednak jedna, maleńka osoba mi na to nie pozwoliła. Musiałam przestać płakać, zagryźć zęby i zacisnąć pięści, by zaopiekować się Naty, moją młodszą siostrzyczką. Na początku szło mi okropnie... Miałam osiemnaście lat, co ja wiedziałam o wychowaniu malutkiego dziecka? Gdyby nie Francesca, nigdy bym sobie nie poradziła. Włoszka rzuciła wszystko, wprowadziła się do mnie i pomogła mi w opiece nad siostrą. Dziś Natalia ma już roczek, jest naprawdę grzeczną i szczęśliwą dziewczynką. Przez te pół roku nauczyłam się odpowiedzialności i stałam się jeszcze dzielniejsza niż wcześniej. Wiem, że trzeba stawiać czoła przeciwnościom losu, a nie się poddawać.



Tadam!! <3
Jak Wam się to wszystko podoba? Bo ja jestem naprawdę zadowolona, już dawno nie napisałam tak dobrego opisu i prologu
Liczę na to, ze podzielacie moje zdanie, bo bardzo starałam się, by wszystko wyszło jak najlepiej <3
Aa i jest szansa, że jeszcze dzisiaj dodam 1 rozdział, bo licznik cały czas wzrasta, tak samo jak ilość komentarzy


Kończąc ten długi wpis, chcę zaprosić Was na mojego blogowego aska ---> http://ask.fm/prohibidodieletta Możecie pytać mnie na nim o rozdziały, możecie pisać ze mną historyjki...Na asku zawsze będę na bieżąco hah <3

To tyle, życzę Wam udanego dnia ♥

PS. Pamiętajcie, żeby wypowiedzieć się nt. tytułów rozdziałów po hiszpańsku
PSPS. Chyba zacznę podpisywać zdjęcia i avki, bo widzę, że niektórzy je sobie kopiują...Na przyszłość - wystarczy zapytać ;/

N♥ti
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
Witajcie kochani <3
Hah, tak jak obiecałam - powracam z nowym blogiem
Dla przypomnienia, jestem Natalia, mam 15 lat i specjalizuję się w pisaniu opowiadań o Dielettcie
Tym razem postanowiłam zabrać się za kryminał, bo jak już wiecie nie radzę sobie z romantycznymi opowiadaniami i nie mam na nie pomysłów

Obiecuję Wam, że nie opuszczę i nie zaniedbam tego bloga Wszystko już sobie poukładałam i zaplanowałam czas, by wchodzić tu regularnie
Nie wiem co mogę tu jeszcze napisać, bo tak właściwie wiecie już wszystko hah
Prolog i opis postaci pojawią się jutro, a jeśli dobrze pójdzie to dodam też pierwszy rozdział

Na razie to tyle, lecę Wam troszeczkę pospamować i się wypromować
Do napisania kochani ^^


N♥ti
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (29) ›